wtorek, 3 lipca 2012

Recenzja: tusze do rzęs Rimmel Lash Accelerator i Gosh Length & Build

Przedstawiam Wam 2 tusze do rzęs, które nabyłam w ostatnim czasie.

Nazwa: Rimmel Lash Accelerator (wydłużająco-odżywczy)  / Gosh Length & Build (wydłużający)
Cena: Rimmel: ok. 33 zł / 7ml / Gosh: ok. 25 zł / 10ml
Gdzie kupić: Rimmel: Rossmann, Natura, Superpharm i inne / Gosh: małe drogerie, stoiska w pasażach handlowych

 Oto recenzowane tusze. Bardziej podoba mi się opakowanie Rimmela, ale jak widać już ścierają się na nim napisy, co nie wygląda estetycznie.


Porównanie szczoteczek. Obie są wygodne w użyciu. Lash Accelerator posiada szczoteczkę silikonową.


 

MOJA OPINIA NA TEMAT RIMMEL LASH ACCELERATOR (BLACK):

 Oko pomalowane tuszem Rimmel Lash Accelerator (3 warstwy)

ZALETY:
+ po wyschnięciu nie rozmazuje się, nie kruszy
+ nie robi grudek
+ łatwo go zmyć
+ poręczna szczoteczka

WADY:
- bardzo wolno schnie
- zbyt rzadka konsystencja
- słabo wydłuża
- rzęsy po pomalowaniu wyglądają na jakieś rzadkie
- napisy na opakowaniu bardzo szybko się wycierają
- cena zbyt wysoka jak na tę jakość i pojemność

OCENA OGÓLNA: 3-/5
Jedyny plus tego tuszu jest taki, że ma niezłą trwałość (jak zresztą wszystkie wypróbowane przeze mnie tusze Rimmela). Raczej nie skleja też rzęs. Ale rewelacji nie robi.




MOJA OPINIA NA TEMAT GOSH LENGTH & BUILD (PURPLE):

 Oko pomalowane tuszem Gosh Length & Build Purple (3 warstwy)

ZALETY:
+ łatwy w użyciu, wygodna szczoteczka
+ odpowiednia konsystencja
+ szybko schnie na rzęsach
+ nie kruszy się, nie rozmazuje
+ łatwo się zmywa
+ rzęsy wydają się gęściejsze

WADY:
- zbyt słabo widać odcień fioletu ("na żywo" nie widać tak dobrze koloru jak na zdjęciu)
- kiepska dostępność

OCENA OGÓLNA: 4/5
Kupiłam go, ponieważ od jakiegoś czasu marzył mi się fioletowy tusz. Niestety, zawiodłam się trochę, gdyż kolor na rzęsach wygląda prawie jak czarny, dopiero pod światło widać odcienie fioletu. Myślałam, że tusz będzie bardziej intensywny. Poza tym jego działanie jest ok, ale gdybym miała kupić go ponownie, to wybrałabym czarny, przynajmniej byłby bardziej uniwersalny, a tak to mam ni to fiolet, ni to czerń ;)

Posumowanie notki: Cóż, ani jeden, ani drugi tusz nie przypadł mi w 100% do gustu. Lash Acceleratora na pewno już nie kupię (są o wiele lepsze tusze w tej cenie), natomiast Gosh byłby całkiem fajny, gdyby nie ten zbyt słaby odcień fioletu. A Wy znacie jakieś godne polecenia tusze?

29 komentarzy:

  1. Faktycznie jeżeli chodzi o gosh to nie za bardzo widać ten kolor, jednak efekt jaki daje zadowoliłby mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gosh wedlug mnie lepszy .. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takze uwazam ze gosh jest lepszy

      Usuń
  3. a ja polecam Rimela czemu ? bo pogrubienie i wydłużenie jest kolosalne już po 2 warstwach! Po 3 to byłoby już zdecydowanie ZA dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to chyba różne tusze mamy:) bo ja kolosalnego wydłużenia (a tym bardziej pogrubienia) nie zauważyłam - widać zresztą na zdjęciu :P

      Usuń
  4. ten 2 zdecydowanie lepszy :p

    OdpowiedzUsuń
  5. nienawidzę jak tusz wolno schnie, dlatego zdecydowanie stawiam na ten drugi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja osobiście używam tuszu z rossmana, wibo- żółty za bodajże 7 albo 9 zł i jestem b. zadowolona, chociaz musze przyznać,że wieczorem widać,że troszkę się "skruszył" , ale nie jest to jakaś wielka wada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja akurat kruszenia nie mogę znieść :)

      Usuń
  7. moja mama kiedyś miała tusz Gosh'a i była bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  8. 2 lepszy :) Ale wolałabym czarny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za takimi szczoteczkami. Niestety ale w obu przypadkach zawsze mialam sklejone rzesy. Pozostane wierna swojej 2000 calorie z max factora:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety, ta baza jest dostępna tylko w małych drogeriach :(( Szkoda, że Gosh nie ma intensywniejszego koloru bo pewnie skusiłabym się na niego z miłą chęcią ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gosh wygląda świetnie na rzęsach! rimmela i maybelline nie znoszę, tak ogólnie :C jeśli chodzi o tusze, wybieram zawsze max factor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam kiedyś z Rimmela i też nie był zbyt dobry. Ja stawiam teraz tylko na ten z Bell.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wodę destylowaną można kupić w dużych marketach na działach z preparatami do samochodów (tzw. woda demineralizowana), ewentualnie na stacji benzynowej lub w sklepach z artykułami motoryzacyjnymi :) Zarówno wielkie, 5-cio litrowe butle jak i mniejsze, litrowe. Ja kupiłam w Auchan na dziale samochodowym za ok. 1,50/litr.
    Fajne tusze, ale chyba sklejają trochę rzęsy?

    OdpowiedzUsuń
  14. A chciałam wypróbować tego z Rimmla, ale też nie lubię jak wolno schnie tusz ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie przepadałam za tuszami Rimmela...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam tego tuszu, ale miałam nieprzyjemne doświadczenia z innym rimmelem:/ dla mnie od kilku opakowań króluje Maxfactor false lash effect, chociaż by zmyć wodoodporny trzeba stracić sporo czasu...

    Ja prowadzę bloga z moimi własnymi ręcznie wykonanymi dziełkami- biżuterią artystyczną hand-made:) Zapraszam do mnie, może się akurat spodoba?

    OdpowiedzUsuń
  17. Heheheh to nie wygrana, to prezent:), ale dziękuję;). Ten przyspieszacz trzeba wysprejować i sie rozsmarować, ja niekiedy musze chusteczka zebrac nadmiar... ale fajny zapach...konsystencja oliwkowata, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja polecam Loreala Million Lashes i tusze z Avonu, ktorych uzywam:) pozdroiownka:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widać, że gosh lepszy:):)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorowe tusze rzadko dają wyraźny kolor :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Podobnie miałam jak zamarzył mi się brązowy tusz, wyglądał jak czarny :)).
    Ale, ale! Jak miałam jakieś 9-10 lat (czyli stooo lat temu:P ) wiem, że moja mama miała niebieski tusz, i Ci powiem był to bardzo intensywny kolor ;). Także, na pewno gdzieś tam czeka na Ciebie Twój wymarzony fiolet, musisz tylko jeszcze go poszukać :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zbieg okoliczności, moja mama też miała daaaawno temu taki intensywny niebieski tusz, doskonale go pamiętam i bardzo mi się podobał :)

      Usuń
  22. No dobry tusz to podstawa. Nie znosze, kiedy sie krusza lub rozmazuja.

    OdpowiedzUsuń
  23. W Pepco jest wiele ciekawych produktów w atrakcyjnej cenie :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Patrząc na zdjęcia to stawiam na Gosh ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam ten z Rimmela Lash Accelerator (wydłużająco-odżywczy) i jestem zadowolona z jego działania ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...