niedziela, 9 grudnia 2012

Au pair - udało się :)

Chciałabym przekazać Wam wieści z au pairowego frontu. W piątek rozmawiałam z tą rodziną B. Hostka okazała się w rozmowie bardzo sympatyczna. Dziewczynka z kolei jest praktycznie samowystarczalna, jedynie trzeba ją wozić w różne miejsca, dać jeść i przypilnować, by zrobiła pracę domową. Bez sprzątania (jedynie wypakować zmywarkę itp.), bo przychodzi do nich raz w tygodniu ekipa sprzątająca. W nowym roku kupują też psa, więc będzie trzeba wyjść z nim na spacer. W domu będę miała swoją łazienkę, na co po cichu liczyłam. No i zapłacą mi za bilet do UK.

Przez weekend wszystko potoczyło się pomyślnie i chciałabym Wam zakomunikować, że sylwestra spędzę już w Anglii! I królowa angielska będzie czasem moją sąsiadką :D Bo będę mieszkać ok. 10 km od zamku Windsor :)

zamek Windsor, źródło: wikipedia

Opłacało się trochę poczekać i być opanowaną w rozmowach z różnymi rodzinami oraz wszystko sobie na spokojnie kalkulować. Bo dzięki temu znalazłam rodzinę, której warunki bardzo mi odpowiadają. Głównie to, że oprócz pracy u nich będę mogła sobie spokojnie znaleźć dodatkową pracę na pół etatu. No i 9-letnie dziecko to naprawdę duże ułatwienie, bo jest już prawie w pełni samodzielne.

Wiecie co, z jednej strony bardzo się cieszę, a z drugiej przeżywam pewien stres, bo wyjazd już niedługo pod koniec grudnia. I nie stresuję się tą rodziną i pracą au pair (w końcu już jestem au pair-weteranką :P), tylko tym, ile rzeczy będę musiała jeszcze załatwić przed wyjazdem, np. przeprowadzić rozmowy z rodzicami moich uczniów, że rezygnuję z udzielania ich dzieciom lekcji (a będzie to szczególnie trudne, ponieważ niektórych uczę już od 6 lat i bardzo się z nimi zżyłam). Ale staram się mieć dobre nastawienie, czasem w życiu zmiany są potrzebne, prawda? :)

58 komentarzy:

  1. No proszę, pięknie! Będę trzymać kciuki za udaną pracę i żebyś wróciła bogatsza o nowe doświadczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda! Powodzenia kochana! Myślę, że trafiła Ci się naprawdę świetna rodzina. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratki, że wszystko się fajnie ułożyło i tak jak chciałaś ;) Warunki też zapowiadają się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Kochana, gratuluję! :) Bardzo się cieszę, że się udało! :))

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. To praktycznie za chwilę będziesz w Anglii. Zapowiadają u nas zimę stulecia heh.
    Mam nadzieję, że rodzina okaże się sympatyczna w realu i będziesz miała bardzo miłe wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście, że zmiany są potrzebne :)
    Cieszę się, że udało Ci się zdobyć tę pracę i mam nadzieję, że nie opuścisz blogosfery na czas pobytu w Anglii :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 100% nie zrezygnuję z blogosfery :)

      Usuń
  7. odważna decyzja :) trzymam kciuki by wszystko się ułożyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo cieszę się, że udało Ci się znaleźć fajną rodzinkę :) Odważny krok z tym wyjazdem, ale skoro to nie pierwszy raz to pewnie i stres mniejszy :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia. Zmiany sa wręcz konieczne by się rozwijac ;o)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj to w cudownym miejscu będziesz mieszkać, wszystko się fajnie ułożyło. Uczniowie na pewno zrozumieją, to teraz czekamy na pierwszą relację z Anglii:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana bede trzymac kciuki, abys sobie dala rade! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. .... mialam podobna sytuacje bo ja tez zrezygnowalam w roku szkolnym z pracy - i wyjechalam do niemiec ... ale u mnie pani dyrektor nie zrozumiala i potraktowala to jako chyba zniewage osobista ze smialam zostawic szkole na polrocze i sobie wyjechac...... powaznie...duze nieprzyjemnosci mi zrobila w zwiazku z moja decyzja....
    mam nadzieje ze u Ciebie tak nie bedzie i spotkasz sie ze zrozumieniem i zyczliwoscia :))))))))))))))buziaki - fantastycznie ze to wlasnie rodzinka B - naprawde sie ciesze - Warto spelniach marzenia:))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rzeczywiście nie miałaś łatwo, ale mam nadzieję, że nie żałujesz swojej decyzji wyjazdu do Niemiec. Zawsze lubiłam ten kraj:)
      Ja będę miała trochę łatwiej, bo nie uczę w szkole a jedynie prywatnie:)

      Usuń
    2. w Pl uczylam fizyki a tutaj w Niemczech zmienilam zawod na floryste :))))
      Kochana ciesze sie ze Ci sie udalo i ze nie zamierzasz opuscic blogosfery bo widzialam wyzej Twoja odp. do komentarza De beauté:)))))))))
      pozdrawia paaapa

      Usuń
    3. Ooo, to super, że zmieniłaś zawód na swoją pasję :)
      Fizyka to dla mnie czarna magia ;)
      Biorę laptopa do Anglii, więc blog będzie nadal działał w niezmienionym stanie:)

      Usuń
  13. O kurcze, powiem Ci, że odważna jesteś! Ja miałabym masę wątpliwości, a Ty to traktujesz jak wspaniałą przygodę:) Trzymam więc bardzo mocno kciuki za Ciebie;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję, że znalazłaś taką fajną rodzinę :) Chcesz potem zostać w Anglii na stałe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że trafiłaś w samo sedno - myślę poważnie nad zostaniem w Anglii, ale na razie na próbę chcę wyjechać chociaż na pół roku jako au pair:)

      Usuń
    2. Pytam, bo znam to ze swojeg doświadczenia! Pojechałam na Erasmusa do Niemiec, potem zostałam tam na praktykę i chciałam zostać na stałe, ale muszę (chcę?) dokończyć studia, dlatego wróciłam do Polski. Ale wyjazd kusi :>

      Na miejscu o wiele łatwiej szuka się pracy, zakwaterowania itp, itd. Poza tym rośnie poczucie własnej wartości, jak sama załatwiasz wszystkie sprawy, w obcym kraju, gdzie nie masz żadnych bliskich, którzy mogliby pomóc. Przynajmniej ja tak miałam :)

      Usuń
    3. Też jak byłam au pair wcześniej to zawsze chciałam zostać na dłużej (a nie tylko na wakcje), tylko właśnie te studia... Na szczęście już to za mną ;)
      I to prawda, że na miejscu o wiele łatwiej sobie wszystko pozałatwiać, a au pair ma taki plus, że ma się za darmo mieszkanie i wyżywienie:)

      Usuń
  15. Ale fajnie :) A jak ty będziesz po tej lewej stronie jeździć? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie będę jeździć, to nie takie trudne się przyzwyczaić. Już w Irlandii też po lewej stronie dzieciaki do szkoły woziłam i było ok :)

      Usuń
    2. Początkujący kierowca jestem, wybacz :) Mi póki co wystarczy prawa strona i zaśnieżone drogi ;) Fajnie że ci się udało. Chciałabym też przeżyć coś takiego ale po pierwsze trochę się boję a po drugie za wiele rzeczy mnie tu trzyma.

      Usuń
  16. gratuluję i zazdroszczę! też bym chciała wyjechać do anglii, bo to moje marzenie, niestety do pełnoletności jeszcze mi brakuje, żeby wyjechać tam do pracy bądź na stałe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz miała 18 lat to możesz śmigać, naprawdę warto:)

      Usuń
  17. gratuluję Kochana! :) bardzo się cieszę, że Ci się udało. takie zmiany są jak najbardziej potrzebne i korzystne :)
    a rodzice Twoich uczniów na pewno zrozumieją i nie będą mieć do Ciebie żadnych pretensji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluje i oby wszystko sie udalo :) Ja bym bala sie straaasznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. gratulacje;)
    zapraszam do mnie na rozdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Powodzenia! :) Zazdroszczę to moje marzenie na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zmiany są bardzo potrzebne ! :) Zazdroszczę Ci i podziwiam, że masz tyle odwagi ! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wow, pozazdrościć ;)) gratuluję ;))
    Anglia to zupełnie inna mentalność, chciałabym tam wrócić.
    powodzenia ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. NO to gratuluje kochana!! Oby wszystko ulozylo sie teraz po Twojej mysli :)

    OdpowiedzUsuń
  24. idealny układ, zapowiada się na ciekawy pobyt :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szalejesz :) trzymam kciuki i nawet troche zazdroszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulację, przyjadę Cię odwiedzić :D :D

    OdpowiedzUsuń
  27. O woow, ale super! Gratuluję kochana i cieszę się razem z Tobą :) Na pewno będzie cudownie :*

    OdpowiedzUsuń
  28. gratuluję! cieszę się że udało Ci się z rodziną B :)Praca na pół etatu w dodatku wygląda bardzo korzystnie :) ! Mam nadzieję ze o blogowaniu nie zapomnisz i o zdjęciach z ciekawych miejsc na które po cichu liczę :)
    Jeszcze raz Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale superrr! :) Warunki wydają się być OK, a i lokalizacja malownicza... Ach :)
    Mam tylko nadzieję, że nie zrezygnujesz z blogowania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. tak to i ja mogłabym pracować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. tylko rób duuuuuuuuuuuuuuuzo zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chciałam coś jeszcze dopisać... podziwiam Cię za taką odwagę ruszania w nieznane :) Sama zawsze miałam ochotę na coś takiego, ale ciężko by mi było zostawić wszystko w Polsce. Chciałam Cię zapytać jak sobie z tym poradziłaś, tzn. na przykład z mieszkaniem (wyprowadzasz się z całym swoim dobytkiem czy będziesz utrzymywać mieszkanie w Polsce), z psem (kto się nim zaopiekuje). Nie wiem czy jesteś aktualnie z kimś związana i co ewentualnie ta osoba o tym myśli(nie chcę tu za bardzo naruszać Twojej prywatności, więc jak nie chcesz nie odpowiadaj). No wiesz... takie przyziemne sprawy. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za Anglię. Tak jak ktoś napisał - rób dużo zdjęć! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zapowiada się bardzo ciekawie! Cieszę się razem z Tobą i już nie mogę się doczekać pierwszych relacji z wyjazdu. Dodałam już Twojego bloga do zakładek i regularnie będę odwiedzała i śledziła Twoje losy.

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za maila z radami dotyczącymi au pair! Asia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :) Jak byś miała jeszcze jakieś pytania czy wątpliwości to pisz śmiało. I miło mi, że będziesz tu zaglądać :)

      Usuń
  34. Super, ciesze sie, gratulacje!!!! Moze nawet uda nam sie kiedys spotkac;);). Powodzenia!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jesteś niesamowita! Powodzenia Kochana!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Jesteś mega inspirująca, trzymam kciukasy <3
    Zapraszam do mnie kochana, może poobserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. ;D to rewelacyjna wiadomość! gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  38. Super, gratuluję! :)) Pokaż Nam koniecznie zdjęcia z Sylwestra :P. Jestem ciekawa jak tam to się odbywa :).

    OdpowiedzUsuń
  39. Gratulacje! Na pewno sobie poradzisz :) Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...