wtorek, 16 kwietnia 2013

Niechlubna aktualizacja mojego stanu

W ciągu ostatniego 1,5 miesiąca planowałam pozostać aktywna, ale niewiele z tego wyszło. Oczywiście mam usprawiedliwienie w postaci „dodatkowej” pracy, która stała się pełnym etatem. Nie ma jednak sensu szukać dalej wymówek, bo czuję, jak z dnia na dzień się zapuszczam. Co prawda nie tyję, ale za to moje ciało traci na jędrności.

Zdjęcie z wczoraj:

Ogólnie wagę trzymam taką samą, ale w porównaniu ze zdjęciami z grudnia widać różnicę na brzuchu, oczywiście na gorsze. W dodatku pojawiają się z powrotem boczki :/

No ale nic, niedługo spodziewajcie się nowego treningowo-dietowego planu, bo postanowiłam zrobić ze sobą wiosenne porządki . A jak u Was? Pochwalcie się albo pożalcie, co kto woli:)

34 komentarze:

  1. Dobrze wyglądasz, wiosna jest, zaczniesz jeść ok, trochę poćwiczysz i wrócisz do poprzedniego stanu :)

    Ja kupiłam sobie obciażenie i trenuję w domu:) dodatkowo kilka innych aktywności planuję : basen, crossfit i boks :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zazdroszczę tego sprzętu domowego, ja tęsknię za swoim.. u mnie teraz wchodzi w grę tylko siłownia. Na basen też bym chętnie pochodziła :)

      Usuń
  2. No tak, niestety masz racje, porównując wygląd Twojego brzucha z dzis i z grudnia- grudzień duzo lepiej. Na pocieszenie moge Ci powiedzieć tylko tyle, ze nie jedna dziewczyna/kobieta chciałabym mieć chociażby taki brzuch jak masz teraz. Ale widzę mocne postanowienie poprawy :) zaglądam do Ciebie cały czas i będę "sprawdzać" Twoje postępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż teraz ciężko uwierzyć, że miałam kiedyś taki brzuch jak w grudniu - wtedy go jakoś tak nie zauważałam. Na szczęście ciepłe dni sprzyjają aktywności, więc i ciało też to odczuje:)

      Usuń
  3. Niestety w fazie, w jakiej jesteś (czuli już przy dość niskim %bf) te różnice są widoczne, jak się mięśnie chowają lub pokazują :)

    Kaloryfer na brzuchu to ciężka sprawa do utrzymania jakby nie było :D

    Nie mniej jednak i tak wyglądasz dobrze, a co najważniejsze w głowie masz poukładane i wiesz co robić by iść w dobrą stronę ;)

    Powodzenia w porządkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, sama się zdziwiłam, że tak łatwo było pozbyć się ciężko zapracowanych efektów. Ale raczej już nie mam w priorytetach kaloryfera na brzuchu - jak coś się znowu zarysuje to będzie ok, a jak nie to też płakać nie będę :)

      Usuń
  4. Ale bym chciała zacząć gdzieś ćwiczyć.. niestety to na razie niemożliwe. Sama ćwiczyć nie mam czasu, a przede wszystkim motywacji.. wredny leń ze mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla chcącego nic trudnego, początki nigdy nie są łatwe, ale najważniejsze jest zacząć :)

      Usuń
  5. Kochana chciałabym mieć twój brzuszek, uwierz :)
    Ja od dwóch walczę z boczkami wraz z filmikami Tiffany, mam nadzieję że wytrwam ;) na razie zakwasy nie odpuszczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteśmy we dwie w walce z boczkami, zawsze raźniej :)

      Usuń
  6. Ty moja motywacjo :) ja od lutego -9kg :P to Twoja wina! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow gratuluję sukcesów!!!

      Usuń
    2. dziękuje :* ale przede mną długa droga :) musisz mnie motywować dalej :D

      Usuń
  7. Też mam zamiar wziąć się za siebie ;) Pogoda wreszcie ładna, więc najwyższy czas wyjąć z szafy rolki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pojeździłabym sobie na rolkach... :)

      Usuń
  8. Ja w swojej kwestii się nie wypowiem. U mnie ogólna klapa już od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś ty, na pewno nie jest źle! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To powodzenia w tych "wiosennych porządkach" :D

    OdpowiedzUsuń
  11. tez myślałam zeby zrobić ze sobą porzadek na wiosne,ale nie wiem jak to będzie bo nie mam motywacji:((

    OdpowiedzUsuń
  12. mi tam się podoba Twoj brzuch, parę treningów i będzie tak jak w grudniu:) Ze mną jest na szczęście lepiej, ćwiczę, dietuję, kręcę hula-hopem i czuję sie coraz lepiej, ale mam lata świetlne do wymarzonej sylwetki :(

    OdpowiedzUsuń
  13. I mi moze w koncu dziisaj uda sie pocwiczyć , bo zabieganie zabieram sie juz miesiac :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że niewiele Ci zajmnie czasu by znów powrócić do formy z grudnia :) źle nie jest. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana wcale nie jest źle, chociaż w grudniu rzeczywiście mięśnie były bardziej zarysowane. ale na pewno wkrótce znów wrócisz do poprzedniego stanu :)
    może też się skuszę na jakieś ćwiczenia na brzuch, aby trochę ujędrnić ciało na wiosnę i lato :)

    OdpowiedzUsuń
  16. widać jeszcze zarys kaloryferka więc jest dobrze :)) czekam na twój plan :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niejedna chciałaby się tak "zapuścić" :P Czekam na plan! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie też niestety wszelkie niedociągnięcia w diecie i ćwiczeniach ekspresowo odbijają się właśnie na brzuchu i boczkach..

    OdpowiedzUsuń
  19. ja cały czas szukam wymówek.. a to wstałam o 5:00 i nie mam sił, a to musze się pouczyć, tu z kolei coś tam.. masakra, trzeba coś zmienić..

    A Twoje ciało niedługo wróci do poprzedniej formy, trzeba się tylko z motywować (to samo tyczy się mnie :P)

    OdpowiedzUsuń
  20. też muszę się w końcu zmotywować i wrócić do ćwiczeń... ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też niestety troszeczkę się zapuściłam, ale od przyszłego tygodnia kupuję karnet i wracam do ćwiczeń! :) Za Ciebie też trzymam kciuki. Wiem, że dasz radę! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałabym taki brzuch wierz mi, ale ćwiczę intensywnie i dążę do celu. Póki co jestem załamana 'stanem' swojego brzucha chociaż życzliwi twierdzą, że jest chudy i piękny.. kłamcy :)
    Zapraszam do siebie http://catchy-fit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie w ostatnim czasie tez nie najlepiej, waga może tylko o kilo wzrosła, ale też mam uczucie boczków :(

    OdpowiedzUsuń
  24. co bym dała żeby mieć takie ciało :(
    super jest jak dla mnie :)

    http://thinchudosc.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  25. Heh rzeczywiście mięśni Ci ubywa :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiadomo, że waga będzie stała, skoro tłuszcz się roztapia, a mięśni przybywa:) Liczą się wymiary głównie, nie kg. No i oczywiście by podczas chodzenia uda nie falowały na wietrze lecz były ładne i jędrne:D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...