sobota, 10 listopada 2012

Mój dzienny jadłospis nr 3

Przedstawiam Wam moje kolejne fotomenu, które pochodzi z tej soboty. W weekendy zawsze mam więcej czasu na spokojne przyrządzanie posiłków (a przede wszystkim na ich sfotografowanie oraz wpisanie do kalkulatora). Notkę wzbogaciłam o tabelę kcal i wartości odżywczych, jedyne czego nie wliczyłam do niej to 2 kawy z mlekiem.


Ostatnio staram się jeść trochę więcej węglowodanów niż tłuszczu – chcę zobaczyć, jak na to będzie reagował mój organizm. Póki co zauważyłam na pewno więcej energii i siły. Poniżej fotografie poszczególnych posiłków:

I. Tak wygląda 90% moich śniadań – placek owsiany z jogurtem naturalnym i kawa. Zauważyłam, że już nic innego mi na śniadanie nie smakuje :)


II. Przed treningiem: wołowina, ryż parboiled, pomidory z domowym sosem vinegret.


 
III. Po treningu: pół banana i pomarańcza (na talerzu moja inwencja twórcza :P), białko serwatkowe


IV. Chleb żytni razowy z masłem, pierś kurczaka, pomidory z vinegret.


V. Serek wiejski + migdały


Jeśli chodzi o ćwiczenia, to melduję, że za mną już 3 treningi z aktualnego planu. Treningi te bardzo mi się spodobały, zwłaszcza że sztanga jest często w użyciu :) Poza tym w dni niesiłowe nabrałam ochoty na dodanie czegoś nowego, postanowiłam spróbować ćwiczeń z elementami jogi - wczoraj np. było to Yoga Meltdown z Jillian Michaels. A teraz lecę spać, bo już północ, pozdrowienia :)

41 komentarzy:

  1. wszystko wygląda bardzo zdrowo!:) ja też wcinam owies na śniadanie, jak qń;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owies jest pycha, nigdy się nie nudzi :)

      Usuń
  2. Ja czekam na kilka słów więcej o wrażeniach z treningu :D
    I jak się Yoga z Jill podobała ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażenia będą, ale za jakiś czas, jak już przyzwyczaję się do treningu.
      Po Yodze mam pozytywne wrażenia, zrobiłam póki co Level 1 i pewnie jeszcze kilka razy go zrobię. Niby nie wydawały mi się bardzo męczące, ale następnego dnia czułam, że barki naprawdę solidnie pracowały:)

      Usuń
    2. Okej, to będę czekać dalej :)

      Mi ta Jillianowa joga się spodobała, tyle że jak zaczynam testować inne treningi, to już mi czasu na nią nie starcza :D

      Usuń
  3. Witaj :)
    Od jakiegos czasu sledze Twojego bloga i uwazam, ze Twoje cialo naprawde pieknie sie zmienilo ;)
    Gratuluje dyscypliny!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) To daje mi powera by kontynuować to co robię:)

      Usuń
  4. alez mi sie podoba Twoje jedzenie :) ....pieknie zbilansowane posiłki :)

    musze ponownie wejsc na jedzenie 30/30/40 jezeli chodzi o B/T/W bo wtedy najlepiej sie czułam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie proporcje B/T/W są naprawdę fajne, choć ja preferuję nieco więcej tłuszczu niż tylko 30% :)

      Usuń
  5. Mm nigdy nie jadłam serka wiejskiego z migdałami ;) Muszę spróbować. Z ciekawosci sama policzę sobie ile ja jem dziennie kalorii, bo ty tak nie wiele tu pokazałaś a ja jem o wiele, wiele wiecej, wyjdzie pewnie 10 tysiecy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach może wydaje się to mało, ale pamiętaj że na większości jest duży talerz obiadowy - w rzeczywistości jedzenia jest sporo:)

      Usuń
  6. same pyszne i zdrowe posiłki :)
    świetne menu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Same smakołyczki, łałałał! :) Bardzo zdrowo żyjesz ;) Buziaki, u mnie nowa notka, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znowu jestem pod wrażeniem Twojego zdrowego odżywiania :) Swoją drogą - przypomniałaś mi o bananach i innych owocach, które już daaawno nie gościły w moim menu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko wygląda apetycznie oprócz tej wołowiny :D Mogę jeść drób, ale wołowina/wieprzowina to dla mnie istna udręka, więc praktycznie ich nie jem. Muszę sobie koniecznie kupić migdały, bo mnie prześladują od pewnego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wołowina to jedno z moich ulubionych mięs :) Ale za wieprzowiną też nie przepadam, jedynie toleruję schab :)

      Usuń
  10. Ja bym nie mogła tak jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niestety na diecie nie mogę sobie pozwolić na banany, chociaż bardzo je lubię. Od jakiegoś czasu polubiłam serek wiejski, chociaż wcześniej w ogóle mi nie smakował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serek wiejski to mój faworyt od wielu lat, nawet nie potrzebuję żadnych dodatków do niego:)

      Usuń
  12. Jedzonko wygląda rewelacyjnie! Już jestem głodna jak na nie patrzę :) Bardzo fajnie i zdrowo się odżywiasz, do tego takie wszystko zróżnicowane! Nic dziwnego, że tak świetnie wyglądasz :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z serka wiejskiego zrezygnowałam, wolę sam twaróg ;D mieszam też z różnymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale pychota muszę spróbwać placka sobie zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dla mnie za mało owoców, ja je kocham nad wszystko:D Do każdego posiłku mam kaki (pyszne!), winogrono, jabłko czy pomarańczę.

    OdpowiedzUsuń
  16. jejku, ale smakowicie ;)
    ja mam więcej energii jak jem więcej tłuszczu :D ale ja jestem węglowodanowym potworem :D

    OdpowiedzUsuń
  17. swietne menu:)) pieknie to przygotowalas z tabelka z przeliczenie .....
    - ten placek wyprobowalam i faktycznie swietnie smakuje:))))

    OdpowiedzUsuń
  18. widzę w Tobie powolanie trenera peronalnego :P serio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow a z jakiego to względu? Jak dla mnie to prawie że dream job, no ale wykształcenia nie zmienię tak łatwo ;)

      Usuń
    2. na prawdę pasujesz mi na taką osobę, teraz odkąd znów "sledze" Twoje losy i widzę jaką pasję w sobie masz to wydaje mi się, że idealnie taKI ZAwód do Ciebie pasuje ;)

      Usuń
    3. Dzięki za komplement :) Podoba mi się takie zajęcie, ale niestety trzeba mieć do tego ogrom wiedzy teoretycznej i praktycznej.. u mnie to na razie sama amatorka :)

      Usuń
  19. zdrowe menu :) uwielbiam migdały <3

    OdpowiedzUsuń
  20. łączysz węglowodany z białkiem (mięso)? To w Tombaka niewskazane. Ja staram się łączyć mięso tylko z warzywami ( o ile w ogóle jem mięso) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę, bo na tym właśnie polega dieta zbilansowana. PS. Warzywa to też węglowodany:)

      Usuń
  21. ten placek wygląda obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie lubię owoców, ale muszę się przekonać
    zaczęłam chodzić na fitness ok 10 razy w miesiącu
    niekiedy z dłuższymi przerwami, nawet do tygodnia, ze względu na grafik pracy :(
    ale to nie zwalnia z odżywiania przed i po wysiłku
    czy po treningu zjeść owoc czy np serek wiejski
    jedni mówią,że cukry z owoców a drudzy że białko, co jest lepsze i dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zjeść te dwie rzeczy w połączeniu - węglowodany uzupełnią straconą energię, a białko zapewni budulec mięśniom. Po treningu lepiej zjeść szybko wchłanialne białko, twarożki należą do wolno wchłanialnych, więc lepiej jeść je na noc.

      Usuń
  23. więc wiem już co na kolacje jak wrócę z treningu :)
    dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...