piątek, 5 lipca 2013

Ćwiczeniowy i dietowy update - czerwiec, lipiec 2013

Od czasu przyjazdu do Anglii przybyło mi ok. 2-3 kg. I nie są to mięśnie ;), tylko efekt nieregularnego trybu życia oraz zaniedbania diety i ćwiczeń.
Teraz jednak pracuję nad tym, by powrócić do wcześniejszego wyglądu. Przez ostatnie miesiące miałam już kilka nieudanych prób, ale tym razem czuję, że się uda, bo życie trochę mi się ustabilizowało i będę miała więcej czasu dla siebie.

Póki co mój stan na dzisiaj jest taki:


Tęskni mi się za bardziej sportowym wyglądem...
Nie mam już karnetu na siłowni, więc zaczęłam ćwiczyć w domu. Przez najbliższy czas planuję wykonywać podstawowe ćwiczenia (przysiady, wykroki, pompki, brzuszki, burpees, mountain climbers itp.) oraz zestawy z różnych filmików. Chcę też zacząć chodzić na basen, bo nie pływałam chyba kilka lat!

Co do diety to mogę napisać, że od 21 czerwca wzięłam się w garść. Od 2 tygodni zapisuję to co jem, bo to pomaga mi w powracaniu do dobrych nawyków.


Staram się jeść 1600-1800 kcal dziennie. Zdrowe produkty, ale bez wydziwiania. Czasem przez cały dzień jem to samo jak nie zdążę zrobić zakupów. Może za pewien czas opublikuję jakiś dzienny jadłospis wraz ze zdjęciami.

To tyle na dziś, pozdrawiam i do usłyszenia :)

33 komentarze:

  1. No to trzymam kciuki za ciebie! :-) :-)
    I serdecznie cie zapraszam do swojego swiata fit! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Anglii łatwo przytyć, ale akurat ja bardzo się z tego cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo tego iż przytyłaś to i tak wyglądasz pięknie :) Ja mam problem ze spożywaniem węglowodanów tzn do tej pory jadłam więcej białka, ale teraz chcę spożywać więcej węglowodanów i często łapię się na tym, że ciągle do posiłków 'pcham' rzeczy z wysoką zawartością białka, a węglowodanów jest bardzo mało :D Ehh ta siła przyzwyczajenia :D Ale za parę dni pewnie obie się przyzwyczaimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś miałam z tym białkiem... a w ostatnich miesiącach zaczęłam sobie folgować z węglowodanami (w dodatku prostymi) i oto mamy efekty :] Myślę, że szybko przestawisz się na węglowodany :) Ja teraz staram się wrócić do przewagi białka i tłuszczu, bo to mi najlepiej służyło.

      Usuń
  4. Spisywanie jadłospisu bardzo mi pomaga ;). Człowiek uczy się jak i ile jeść.

    OdpowiedzUsuń
  5. rozsądny plan :-) A dwa-trzy kilo to nie jest dużo, stracisz szybciutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem figurę masz super:)

    Ale trzymam kciuki żeby udało Ci się to co zaplanowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przez rok mieszkania w uk przytylam 3kg to tyle co przez całą szkołę średnią...Grrr ;] trzeba się ogarnąć! !,

    Życzę Ci powodzenia i dużo mobilizacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też już dawno się takie coś nie zdarzyło, dopiero jak tu przyjechałam, grr :)

      Usuń
  8. Jemy podobną ilość kalorii. :)
    Swoją drogą, bardzo podoba mi się Twoje pismo. Zawsze chciałam tak estetycznie pisać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Moje pismo jest estetyczne tylko jak się nie spieszę, bo w przeciwnym wypadku już tak nie wygląda:)

      Usuń
  9. Ja też muszę się wziąć znowu za siebie..

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym tez chciała, ale niestety systematyczna to ja nie jestem :///

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam za Ciebie kciuki :) Fajnie, że wszystko już się w miarę ustabilizowało. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wyglądasz na prawdę świetnie :) oby dalej tak szło

    OdpowiedzUsuń
  13. No to życzę powodzenia w powrocie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A tam to na pewno mięśnie :D Masz taką sylwetkę że nie chce się aż wierzyć, że 60kg ważysz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 172 cm wzrostu, więc to pewnie dlatego:)

      Usuń
  15. masz przepiękny brzuszek <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że zaczęłaś zapisywać swoje posiłki, to na pewno bardzo Ci pomoże w zrzuceniu tych kilku nadprogramowych kg :)
    ALe i tak bardzo fajnie wyglądasz!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przy aktywności fizycznej dieta 1500-1800 kcal pozwala mi czuć się dobrze i właśnie nie chodzę głodna. Waga czasem wolniej leci, ale samopoczucie świetne, więc korzyść większa!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem wyglądasz świetnie. Mimo wszystko trzymam kciuki za zrealizowanie planu!

    OdpowiedzUsuń
  19. wyglądasz super, ale wiem, że czasem te 2-3 kg bardzo przeszkadzają :)

    trzymam kciuki abyś wróciła do wagi, która będzie Cię zadowalać!

    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzień dobry Moja Motywacjo! Wyglądasz wspaniale, zaglądaj do nas częściej proszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła to bym pisała nawet codziennie, ale bywało dużo obowiązków i brak czasu na przyjemności. Teraz jednak postaram się pisać znacznie częściej:)

      Usuń
  21. Lubię Twoje jadłospisy, czekam na niego z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale ładne prowadzisz ten zeszyt:D My też już w UK, ale w Andover. Może za jakiś czas się poznamy na obczyźnie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo no to mnie zaskoczyłaś :) Fajnie by było kiedyś się spotkać, na obczyźnie rodacy powinni trzymać się razem:)

      Usuń
    2. jak się ogarniemy z mieszkaniem i pracą to odezwę się na pewno na fc, nareszcie się poznamy :D

      Usuń
  23. ja nie liczę, zafiksowałabym się wtedy ;) jem żeby żyć, nie żyję żeby jeść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły też nie liczę, ale przy powracaniu do diety bardzo mi to pomaga, bo wtedy "przypominam sobie" jakie porcje powinnam jeść, żeby nie przesadzać:)

      Usuń

Komentarze podlegają moderacji. Wszelkie złośliwe komentarze oraz spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...